Ubezpieczenia i wypadki ze zwierzętami

Wypadek z udziałem dzikiej zwierzyny

Co roku na polskich drogach dochodzi do kilkuset kolizji samochodów z dzikimi zwierzętami. Główną przyczyną takich sytuacji jest wtargnięcie zwierzęcia na drogę. Coraz więcej kierowców ponosi straty w związku z potrąceniem sarny, jelenia lub dzika. Najczęściej tego typu wypadki mają miejsce w porze wieczornej, gdy nie widać zwierzęcia czającego się w gęstwinie lasu. Oślepione reflektorem samochodu czuje się zagrożone i wbiegają wprost pod koła nadjeżdżającego auta. Zdarzają się przypadki, że kierowca próbując ominąć zwierzę wpada w rów lub uderza w drzewo, co może mieć niestety przykre konsekwencje.

Zagrożenie nie tylko w lesie

Kierowcom udaje się często wyjść bez szwanku po starciu z dziką zwierzyną, czego nie można powiedzieć o samochodzie. Rozbity reflektor, uszkodzona chłodnica czy maska, to w zależności od klasy auta koszt nawet 10 tysięcy złotych. Jeżeli kierowca jest posiadaczem ubezpieczenia AC sprawa wygląda nieco lepiej, jednak pecha mają kierowcy bez Autocasco. – Nie mam AC. Za nowe części musiałbym dać prawie 3 tys. zł. Używane będą mnie kosztować połowę tej sumy, ale to mimo wszystko, bardzo dużo dla kogoś, kto myśli o kupnie domu i stara się o kredyt – ubolewa jeden z kierowców, który potrącił sarnę.

Do tego typu zdarzeń najczęściej dochodzi w otoczeniu terenów zielonych, jednak nie zawsze lasów. Mogą to być przedmieścia, wjazdy do miast, lub drogi poprowadzone przez atrakcyjne ekologicznie miejsce. Co zrobić, aby uniknąć zderzenia? Najlepiej po prostu wolniej jechać, aby zdążyć zareagować w razie zagrożenia. Pamiętajmy, że zwierzęta działają instynktownie i nieprzewidywalnie. Często możemy obserwować stojące na poboczu dzikie zwierzę. Jednak w momencie przejeżdżania obok, zwierzę nagle zrywa się i przecina nam drogę. Należy również zwracać uwagę na znaki mówiące o występowaniu dzikich zwierząt. W takich miejscach powinniśmy zachować szczególną ostrożność i baczniej obserwować otoczenie drogi. Szczególnie, że sarny lub jelenie najpierw stoją na poboczu wpatrując się w samochód. Jeżeli prędkość będzie niewielka kierowca zdąży dostrzec świecące oczy zwierzęcia i wyhamować. Należy pamiętać, że uderzenie zająca przy prędkości 100 km/h daje siłę ponad stu kilogramów. Jeżeli chodzi o sarnę jest to siła czterokrotnie większa, a więc i straty są czterokrotnie większe.

Czy wystarczy zwykłe AC?

O odszkodowanie z tytułu potrącenia zwierzęcia mogą ubiegać się posiadacze ubezpieczenia AC. Ci, których umowa zawiera udział własny w szkodzie, będą niestety musieli pokryć ustalony w umowie procent odszkodowania z własnej kieszeni. W przypadku wystąpienia kolizji ze zwierzęciem, najlepiej od razu zrobić zdjęcia zabitego zwierzęcia i samochodu. Nawet, gdy zwierzę ucieknie nie wyklucza to uzyskanie odszkodowania. Rzeczoznawcy są w stanie określić czy uszkodzenia samochodu odpowiadają uderzeniu w zwierzynę.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis* e-mail *