Kupujesz samochód? OC AC masz gratis

Dilerzy samochodów kuszą obniżkami cen

Dilerzy samochodów ponoszą straty ze sprzedaży. Coraz częściej się zdarza, że przeceniają auta w trakcie roku. Lekarstwem na spadek sprzedaży nowych samochodów w Polsce mają być gratisy i atrakcyjne kredyty.

Stosowane przez salony samochodowe zachęty póki co niewiele pomagają. Przy zmniejszającym się popycie, dilerzy oraz importerzy szukają nowych narzędzi finansowych pomocnych w zwiększeniu sprzedaży – jak widać liczy się tylko niska cena.

W salonach samochodowych Skody upust aż do 3,4 tys. zł można otrzymać na Fabię, 4,5 tys. zł na nowego Roomstera, a nawet do 6,6 tys. zł na najnowszą Skodę Octavię. W niektórych przypadkach jak Skoda Yeti, do pierwszego rabatu 1,6 tys. zł można dostać aż 4,5 tysiąca zł na ubezpieczenie auta. Nissan ma w rabaty liczące około 4,5 tys. zł na nową Micrę, a dla modelu terenowego X-Trail upust sięga nawet 10 tys. zł!  Producent samochodów Mitsubishi zniża cenę Lancera aż 15 tys. zł, a od SUWa Pajero znaczne kwoty w wysokości 20 tys. zł.  Dalej: Opel do 4,5 tys. zł, Astra  5 tys. zł, Corsa 4,5 tys. zł, i podobnie na nowe Insignie. Od lipca tego roku konkurencyjne ceny na najbardziej znane modele wypuścił Chevrolet – Sparka o 4,8 tys. zł taniej, Aveo około 5,0 tys. zł

W przypadku kredytów popularne są obecnie te z pięćdziesięcioprocentową wpłatą własną. W wielu salonach i bankach oprocentowanie takich produktów finansowych wynosi 0%. 

Należy jednak dodać do wydatków inne koszty oraz ubezpieczenie kredytu samochodowego. Ostatecznie takie kredyty są bardzo atrakcyjne bo ich oprocentowanie sięgnąć może jedynie 3,4 % co w porównaniu z kredytem gotówkowym daje znaczącą różnicę. Inni przyciągają darmowymi ubezpieczeniami w pakietach OC, AC i NW, czasem wynosi ono jedynie 2 % co w przypadku nowego auta daje 50% zniżkę.

Nie ma co się dziwić dealerom, ale rynek sprzedaży samochodów w Polsce zaczyna się załamywać. Teraz spadek sięgnął już prawie 5% co jest odczuwalne w tym biznesie. Specjaliści twierdzą, że obniżki cen nie zmienią sytuacji bo wywodzi się ona z innego źródła – pogorszenia rynku pracy. Klienci odkładają zakupy na lepsze czasy oraz oszczędzają na „życie”  Z drugiej jednak strony prawo polepszyło warunki odnośnie leasingu konsumenckiego, na który będą mogli decydować się kierowcy – tutaj salony samochodowe oraz firmy leasingowe zacierają ręce.

Same spadki sprzedaży powodują spowolnienia w dostarczaniu pojazdów na nasz rynek. Dodatkowo sytuację odegrały fale tsunami i trzęsienia ziemi w Japonii, które zastopowały produkcję na pewien okres czasu.

Dodaj komentarz

Komentarz
Podpis* e-mail *